poniedziałek, 14 listopada 2016

Od Cat do Lu

- Co się stało? - spytał spokojnie, tuląc mnie do siebie.
- Zły sen... - odparłam i zacisnęłam zęby chcąc przestać płakać.
- Już dobrze. - szepnął gładząc mnie po włosach.
Po chwili uspokoiłam się, wzięłam od chłopaka chusteczkę i wytarłam nią oczy.
- Głodny? - uśmiechnęłam się blado.
- Zamawiamy? - odwzajemnił gest.
Pokiwałam twierdząco głową. Zeszliśmy na dół, zamówiliśmy sobie chińszczyznę, 15 minut później przybył dostawca. Usiedliśmy na kanapie i włączyliśmy jakiś film, spojrzałam na zegarek, za godzinę muszę iść nakarmić Noir'a... dobrze jest mieć stajnię za oknem na swojej działce.
- Podoba ci się ten film? - spytałam.
- Widziałem gorsze. - wzruszył lekko ramionami.
- Jest beznadziejny... - jęknęłam opierając się o niego.

Lu?

Od Lu Cd Cat

Przytuliłem ją mocno i pocałowałem w głowę.
- Jesteś moim skarbem... - wyszeptałem jej do ucha. - Nie wiem co bym bez ciebie zrobił.
Gdy nie dostałem, żadnej odpowiedzi, spojrzałem na dziewczynę. Zasnęła. Wstałem powoli z kanapy, by jej nie obudzić, po czym wziąłem ją na ręce i zaniosłem do pokoju. Położyłem ją na łóżku i przykryłem. Pocałowałem ją w czoło i wyszedłem. Zszedłem po schodach i wszedłem do salonu. Włączyłem telewizor i puściłem jakiś film.

***

Po godzinie oglądania, dobiegł mnie krzyk Cat. Wystrzeliłem jak popażony, biegnąc po schodach. Gdy przekroczyłem próg pokoju, musiałem się schylić, by nie oberwać od dziewczyny budzikiem.
- Catty, to ja... Spokojnie...
Patrzyła na mnie przez łzy. Podszedłem do niej i usiadłem obok na łóżku, przytulając ją do siebie mocno.
- Jestem kochanie... - wyszeptałem.


Catty?

niedziela, 13 listopada 2016

Od Cat do Lu

Nim zdążył ściągnąć ze mnie koszulkę, złapałam go za nadgarstki.
- To za szybko. - powiedziałam jedynie.
- Nie naciskam. - uśmiechnął się.
Wpił się w moje usta i zaczął błądzić dłońmi po moich plecach i pośladkach. Zmarszczyłam lekko brwi i delikatnie od niego odsunęłam. Huśtawka nastrojów, jak ja to kocham...
- Co się dzieje? - spytał z troską w głosie.
- Nie mam dziś ochoty... przepraszam. - przegryzłam lekko dolną wargę.
- W porządku. - położył dłoń na moim policzku.
Uśmiechnęłam się krótko i przytuliłam do niego, opierając głowę o jego ramię.
- Zawody niedługo, denerwuję się coraz bardziej. - powiedziałam cicho.

Lucas?

Od Lu Cd Cat

Mieszałem właśnie łyżeczką gorąca czekoladę, by po chwili zanieść ją Catty. Położyłem kubki na stoliku.Usiałem obok niej. Odkładała właśnie szczotkę na stół. Zanim złapała w ręce kubek, objąłem ja z boku i pocałowałem w szyję.
- Kocham cię... - wyszeptałem - nie widzę świata poza tobą Catty...
- Tez cię kocham...
Schowałem nos z zagłębieniu jej szyi i zamknąłem oczy. Przyciągnąłem ją do siebie, by następnie wziąć ją na kolana. Zacząłem bawić się jej włosami, zawijając pojedyncze kosmyki na palce. Dziewczyna siedziała na mnie okrakiem i patrzyła na mnie. Poczułem wibracje telefonu w kieszeni. Wyjąłem go. Tata.
- Halo? - spytałem gdy odebrałem.
- Lucas gdzie jesteś?
- U Cat.
- Dobra. My jesteśmy już na miejscu. Jutro rano do was przyjedziemy z policją. Nigdzie się nie ruszajcie.
- Jasne.
Rozłączyłem się i rzuciłem telefon na kanapę.
- Kto to? - spytała Cat. Mój tata. Rano tu przyjedzie z policją.
- Dlaczego z policją?
- Bo... idiota z Rosji rozwalił mi auto, zdemolował dom i prawie cię zabił.
- Przyszedłbyś na mój pogrzeb?
- Nie. Leżałbym obok ciebie.
- Ooo... - nachyliła się i mnie pocałowała.
- Dlaczego pytałaś, czy gdybyś była w ciąży, to bym cie zostawił? Chcesz być mamą? - spytałem i wsadziłem rękę pod jej bluzkę. - Bo jeśli chcesz być mamą, to ja chcę być tatą.
- Lucas... - jęknęła, gdy zacisnąłem ręce na je piersiach.
- Mamy całą noc... - zacząłem i odpiąłem jej stanik.  - ... by zostać rodzicami...
- Lucas... - powiedziała uwodzicielsko i zdjęła ze mnie koszulkę.


Cat? ^^

sobota, 5 listopada 2016

Od Cat do Lu

Przez promile krążące cały czas w mojej krwi i wzmagające wszystkie emocje. Ale... to było takie piękne co powiedział... aż niemożliwe.
- Kocham cię Catty. - powtórzył całując mnie w głowę.
- Ja ciebie też. - odpowiedziałam po chwili.
- Chodźmy do domu, zimno już. - powiedział.
Odsunęłam się od niego i chciałam iść przed siebie, zachwiałam się jednak. Lucas złapał mnie za ramię.
- Spokojnie, przecież nie jestem pijana. - stwierdziłem.
- Dobrze, chodźmy. - objął mnie, poszliśmy do mnie.
Przebrałam się w spodnie i bluzkę, usiadłam na kanapie, Lucas robił nam gorącą czekoladę, zaczęłam powoli czesać włosy, wlepiając wzrok w ziemię.

Lu?

Od Lu Cd Cat

Objąłem dziewczynę i zacząłem gładzić po włosach.
- Ciii.... Catty uspokój się już... - powiedziałem i pocałowałem ją w głowę. - Przepraszam cię, chciałem cię chronić.
- Myślałam, że po prostu chciałeś mnie zaliczyć i pozbyć się przy pierwszej okazji... - wyjęczała przez łzy. Mimowolnie uśmiechnąłem się na wspomnienie tamtego wieczoru.
- Nigdy bym cię nie zostawił. Kocham cię Catty. Jak szalony.
- A gdyby się okazało, że jestem w ciąży? Zostawiłbyś mnie, prawda?
- Nie. - odsunąłem ją od siebie i złapałem dłońmi jej twarz. - Opiekowałbym się Tobą i naszym maleństwem. Kochał was najbardziej na świecie. Catty nic nie sprawi, że przestanę cię kochać.
Dziewczyna znów się we mnie wtuliła i zaczéła cicho płakać.


Catty?
Theme by Ally forGraphicpoison | Credits X