Nim zdążył ściągnąć ze mnie koszulkę, złapałam go za nadgarstki.
- To za szybko. - powiedziałam jedynie.
- Nie naciskam. - uśmiechnął się.
Wpił się w moje usta i zaczął błądzić dłońmi po moich plecach i pośladkach. Zmarszczyłam lekko brwi i delikatnie od niego odsunęłam. Huśtawka nastrojów, jak ja to kocham...
- Co się dzieje? - spytał z troską w głosie.
- Nie mam dziś ochoty... przepraszam. - przegryzłam lekko dolną wargę.
- W porządku. - położył dłoń na moim policzku.
Uśmiechnęłam się krótko i przytuliłam do niego, opierając głowę o jego ramię.
- Zawody niedługo, denerwuję się coraz bardziej. - powiedziałam cicho.
Lucas?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.