piątek, 25 sierpnia 2017

Od Lu Cd Cat

Siedziałem w domu Victorii spokojnie oglądając telewizję i czekając aż dziewczyna wróci do domu z pracy. Dziś pracowałam do późnego wieczora, więc gdy wróci miałem zamiar zrobić jej kolację. Spojrzałem za okno. Było już ciemno, więc poszedłem do kuchni i zacząłem przyrządzać spaghetti. Włożyłem makaron do gotującej się wody,zrobiłem sos i czekałem. W pewnej chwili zauważyłem czarne BMW Victorii wjeżdżające do garażu. Podgrzałem szybko jedzenie i nałożyłem na talerz. Starłem trochę parmezanu i położyłem na stole. Gdy drzwi się otwarły, usłyszałem głos Victorii.
- Co tak pieknię pachnie? - powiedziała wchodząc do kuchni. Była jeszcze w fartuchu i szpitalnym ubraniu. - O spaghetti! Lucas uwielbiam cię!
Powiedziała i usiadłam przy stole. Zaczęliśmy jeść przyrządzone przeze mnie danie.
- Mmm..... czemu ty nie zostałeś kucharzem? - spytała.
- Jedyne co umiem ugotować to spaghetti, naleśniki i tortillę - zaśmiałem się, a dziewczyna mi zawtórowała. - Ja tam w pra....
Przerwało mi pukanie do drzwi. Victoria chciała już wstać i iść otworzyć, ale uprzedziłem ją wstając i ruszając do drzwi. Otwarłem je i zobaczyłem jakiegoś chłopaka. Patrzył na mnie spod byka.
- A więc tak..... siedzisz sobie spokojnie z jakąś dziewczyną, podczas gdy Cat się o ciebie zamartwia..... - zaczął prosto z mostu.
- Kim ty w ogóle jesteś? - spytałem zdezorientowany. W końcu niecodziennie widuję jakiegoś obcego typka znającego moją dziewczynę.
- Jestem znajomym Cat - powiedział krzyżując ręce na piersi.
- Znajomym? - mruknąłem ironicznie. Bardzo ciekawe. Chwilę mnie nie ma i od razu Catty ma nowego znajomego.
- Tak, znajomym. Ty możesz sobie mieć na boku jakąś inną laskę, a ona nie może mieć kolegi? - prychnął. Już miałem powiedzieć, ze Victoria jest moją starą koleżanką ze szkoły, ale nie pozwolił mi dojść do słowa. - Powiem ci tylko tyle... przestań się nad sobą użalać. I kurwa zdecyduj się. Nie baw się nią, bo niedługo będziesz ją mieć na sumieniu... - mówiąc to odszedł, zostawiając mnie w osłupieniu. Chciałem zmusić nogi, żeby za nim poszły i sprać mu ryj, jednak nie potrafiłem się ruszyć z miejsca. Miałem już go zawołać, jednak wsiadł w swoje auto i odjechał. Nagle obok mnie pojawiła się Victoria.
- Kto to był? - spytała.
- Chyba nowy fagas Cat - powiedziałem. Dziewczyna wychyliła się i w świetle latarni spojrzała na jego auto. Zmrużyła lekko oczy.
- Ja chyba go znam... - powiedziała.
- Znasz?
- Tak... Pamiętasz jak tydzień temu Cat przyszła z kimś do szpitala. Dzwoniłam do ciebie. - kiwnąłem głową. - Była z nim.
- Pewna jesteś? Nie widziałaś jego twarzy.
- A kto inny w tej sytuacji mógłby znać Cat? - spojrzała na mnie. - Kurcze musiał za mną jechać... Przepraszam cię.
- Nie twoja wina, chodź dokończyć kolację.
~~~
Następnego ranka obudziłem się bardzo zaspany. W środku nocy Victoria dostała alarmowy telefon ze szpitala. Jacyś idioci zaczęli popisywać się bronią i wszyscy wiedzą jak to się skończyło. Tyle dobrze, że nikt nie zginął. Dziewczyna wybiegła z domu jak poparzona, nawet nie domykając drzwi wejściowych. Dobrze, że się obudziłem, bo ktoś mógłby mnie zaatakować.
Sprawdziłem telefon. Dochodziła godzina piąta rano. Stwierdziwszy, że i tak już nie zasnę, wstałem, wziąłem szybki prysznic, a potem zjadłem coś na szybko. Zabrałem pieniądze i kluczyki, po czym wsiałem do auta i pojechałem kupić telefon. Mieli naprawdę wiele modeli, ale w końcu zdecydowałem się na Samsung Galaxy Note Edge. Kupiłem go, dobierając od razu case, kartę SD i nowa kartę sim bo cóż... z tamtej chyba niewiele zostało. Zainstalowałem wszystko na swoim miejscu i od razu napisałem SMS do Cat.
"Spotkamy się za pół godziny w Central Parku? Wiem, że od ciebie do kawał drogi, ale przyjedź" wysłałem jej wiadomość. Nie musiałem długo czekać na odpowiedź. Niemalże od razu odpisała.
"Kim jesteś?"
"Lucas" odpisałem, ale tym razem nie doczekałem się odpowiedzi. Wróciłem do samochodu i wsiadłem za kierownicę,po czym włączyłem radio i zacząłem słuchać piosenki Lady Gagi. Czekałem i czekałem, ale nawet po piętnastu minutach nie otrzymałem odpowiedzi.
"Będę czekał na moście"
Napisałem do niej i rzuciłem telefon na siedzenie kierowcy, po czym odpaliłem silnik i odjechałem.
Stojąc na moście mogłem w końcu pomyśleć. Czy ten jej fagas naprawdę myślał, ze Victoria jest moją dziewczyną? Ja kocham tylko Catherine. Moją Cat. Chociaż... w sumie już chyba nie moją.... Ale czy ona nie rozumie, że ja się boję... boję się, że coś jej zrobię...
- Ku*wa... - powiedziałem i nachyliłem się nad barierką przeczesując włosy.
Ciągle jej nie było. uzgodnione 'za pół godziny' minęło godzinę temu. Wiem, że z Brooklynu jest tutaj kawał drogi, ale... powinna tutaj być. Minęła kolejna godzina. I jeszcze jedna... Zrezygnowany ruszyłem w stronę samochodu. Odpaliłem go i z łezka o oku odjechałem.


Catty? ^^

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Theme by Ally forGraphicpoison | Credits X