poniedziałek, 28 sierpnia 2017

Od Cat c.d Lucasa

Słuchałam uważnie co mówi i starając się jak najwięcej z tekstem zrozumieć. Nagle jednak do domu wszedł Archie, spojrzałam na niego.
- Co tu robisz? - spytałam nadal przytulając się do Lucasa.
- Przepraszam że nie pukałem, ale myślałem że dalej leżysz w łóżku i nie chciałem, żebyś się przemęczała. Zostawiłaś w moim samochodzie kluczyki...  przyniosłem ci owoce, sok... - spojrzał na Lucasa. - Chciałem tez z nim porozmawiać -spojrzał na Lucasa z pogardą.
Niespodziewanie Lucas odepchnął mnie od siebie, miał szeroko otwarte oczy i dyszał
ciężko. W pewnej chwili nawet upadł rozbijając wazon.
- Catty... dzwon na policje. - powiedział.
- Co? Jaką policję? Lucas? - przyglądałam mu się uważnie.
Chłopak naprawdę dziwnie się zachowywał, nie trzeba było dużo czasu, żeby Lu zaczął go naparzac pięściami. Próbowałam go od niego odciągnąć ale to na nic. Zadzwoniłam na pogotowie, policje... po wszystkich.
***
Lucas spojrzał na mnie i zaczął płakać, a mnie zabolało serce. Przysunąłem się do niego jeszcze bliżej i przytuliłam go a on się we mnie wtulił.
-Prze... pra... szam - wyjąkał.
- Już dobrze skarbie. - szepnęłam i pogłaskałam go po włosach. - Jest okej - cmoknąłem go w policzek.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Theme by Ally forGraphicpoison | Credits X