poniedziałek, 28 sierpnia 2017

Od Lu Cd Cat

Cały czas płakałem wtulony w ciepłe ciało Cat. Dalej nie docierało do mnie, ze jestem zdolny do takich rzeczy, bo myślałem, że tak dzieje się tylko w filmach, ale to jednak była okrutna rzeczywistość, z którą musiałem żyć. Byłem potworem, tego byłem pewien na sto procent i byłem tez pewny tego, że powinno się mnie gdzieś zamknąć i trzymać pod kluczem jak jakieś zwierzę.
- Lucas... - usłyszałem głos ojca, więc odsunąłem się delikatnie od Cat i spojrzałem na niego.
- Synku! - mama podbiegła do nas i uklęknęła mocno mnie do siebie tuląc.
- Lucas... - tata znów zaczął
- Zabierze mnie do szpitala... - powiedziałem cicho.
- Coś ci się stało? - spytała przerażona mama. - Co cie boli?
- Mamo ja jestem niebezpieczny.... zamknijcie mnie gdzieś... - powiedziałem czując kolejną falę łez napływających do oczu. - Jeszcze kogoś zabiję...
Skuliłem się w kłębek i zacząłem płakać jeszcze mocniej. Poczułem, że ktoś mnie przytula, ale nie wiedziałem kto i nie chciałem wiedzieć.
- Panie banner - powiedział jakiś mężczyzna. - Zalecam, zęby pana syn udał się na konsultacje z psychologiem i psychiatrą....
- On nie jest chory psychicznie! - krzyknęła Cat, i po miejscu, z którego wydobył się jej głos, wywnioskowałem, że to ona mnie przytula.
- Nie to chciałem powiedzieć młoda damo. Chodziło mi o to, że jego zdrowie psychiczne jest zaburzone i powinien udać się do specjalisty, żeby nie oszaleć. Znam bardzo dobrego....
- Za kogo pan się uważa? - spytała dziewczyna, ale jej ojciec skarcił ja cicho. Ta jednak nie dawała za wygraną. - Kim pan jest, żeby wydawać taki osąd?
- Catty... - zacząłem podnosząc głowę. Dziewczyna spojrzała na mnie z troską. - Pójdę tam... I dam się zamknąć jeżeli będzie trzeba...
- Nie... - powiedziała.
- Jeżeli to jedyne wyjście to nie mam wyboru. Nie chcę znowu dostawać szału, bo... ty nie wiesz jakie to uczucie... Gdy coś przejmuje nad tobą kontrolę i rozwierca ci mózg aż nie pozwolisz, żeby tobą zawładnęło. Nie wiesz jak to jest bić kogoś z furią, a potem nic nie pamiętać...
- Lucas... - powiedziała cicho i dotknęła mojego policzka, ale odepchnąłem jej rękę delikatnie i ze łzami dodałem.
- Nie chce stać się potworem... Jeśli mają mnie zamknąć, to niech mnie zamkną.
Spojrzałem na lekarza, czy kim on tam był i uśmiechnąłem się lekko i kiwnąłem głową dając znak, ze zgadzam się, żeby mnie przebadali. Mimo, że bałem się usłyszeć diagnozę, musiałem to zrobić.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Theme by Ally forGraphicpoison | Credits X