niedziela, 23 października 2016

Od Cat do Lucasa

Nie rozumiałam, o co mu chodzi. Zrobiłam coś nie tak czy jak? Było mi strasznie smutno ale nie chciałem tego okazać, przynajmniej nie teraz, przy Marcusie u którego miałam opinię 'twardej'
- Cat, wszystko gra? - zapytał kładąc dłoń na moim ramieniu.
- Nie... - mruknęłam odprowadzając wzrokiem Lucasa. - Wiesz co? Mam ochotę zaszaleć. - powiedziałam nagle.
- To znaczy? Kino? - uśmiechnął się lekko.
- A później impreza w klubie? - odwzajemniłam gest.
- Niech będzie, i tak mam jutro wolne.
Wyszliśmy z komisariatu, Marcus powiózł mnie do mojego domu. Umówiliśmy się na 20.
***
Założyłam swoją ulubioną sukienkę i trampki dla lepszej wygody.
Znalezione obrazy dla zapytania sukienka bez ramiączek czarnaZnalezione obrazy dla zapytania czarne trampki wysokie
***
Film mi się nie podobał, to pewnie przez to z Lucasem... poszliśmy do klubu. Wypiliśmy kilkanaście drinków, tańczyliśmy... kiedy jakaś dziewczyna na mnie wpadła, zaczęłam wyzywać ją od idiotek itp. Marcus musiał mnie wyprowadzić ponieważ pewnie byśmy się pobiły. Siedzieliśmy na schodkach przed klubem, płakałam. Alkohol + ja w takim stanie = czarna rozpacz. Jak mogłam myśleć, że przestanę choć na chwilę o tym myśleć?
- On mnie już nie chce... wykorzystał sytuację żeby się mnie pozbyć. - wyszlochałam.
- To nie prawda Cat, wierz mi. - powiedział. - Cześć. - powiedział nagle.
- Co się dzieje? - powiedział ktoś.
- Trochę wypiła, poszarpała się z jakąś laską i teraz jak widzisz płacze, przez ciebie.
- Wiesz co? - powiedziałam zupełnie nie zważając na to, że z kimś rozmawia.
- Co takiego?
- Wyglądam jak dziwka... - wybuchnęłam ponownie płaczem. - Nie dziwię się że mnie zostawił, popatrz na mnie... a wiesz co? - powtórzyłam.
- Cat... - westchnął.
- Mam dość tego wszystkiego, on mnie nie chce... a ja go kocham. Ale moje uczucia się nie liczą. Chcę umrzeeeeć. - wyszlochałam. - Makijaż mi się rozmył, chyba pobrudziałam ci trochę ramię... przepraszam. - dodałam zmieniając temat.
Znów zaczęłam płakać. Nagle podniosłam głowę i przeczesałam włosy do tyłu, odgarniając je z mokrej od łez twarzy.
- Nie patrz się na mnie, wyglądam strasznie. - schowałam twarz w dłonie. - Mam pomysł, nie szukaj mnie. - dodałam wstając, na początku straciłam równowagę. - Pa Marcus. - powiedziałam ponownie płacząc.
Dalej szłam już normalnie, ze spuszczoną głową.
- Idź za nią debilu bo sobie coś zrobi! - krzyknął nagle do kogoś.

Lu?
Tym kimś masz być ty, do ciebie mówił jak coś :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Theme by Ally forGraphicpoison | Credits X