***
Następnego dnia, postanowiłem iść pojeździć na z siostrą. Było już po południu, zdążyła wrócić ze szkoły i odrobić lekcje. Pojechaliśmy do parku. Pokazała mi dość sporo sztuczek, których się nauczyła i ja patrzyłem z uśmiechem na jej ruchy. Nagle zobaczyłem Cat ze swoim psem. Powiedziałem siostrze, że muszę coś załatwić i podjechałem do niej. Złapałem ja za ramię. Wzdrygnęła się.
- Hej...- przyjrzałem mi się. Wyjęła w ucha jedna słuchawkę - Zbladłaś... coś się stało?
- Nie... - mruknęła wzruszając ramionami. - Przepraszam Lucas, nie mam nastroju.
Założyła słuchawkę i pojechała dalej. Nagle obok mnie pojawiła się Klara.
- Wszystko ok? - spytała. - To twoja dziewczyna.
- Wszystko ok - odparłem. - Nie, nie jest moja dziewczyną. To koleżanka.
- Dobra... jeździmy dalej? - spytała.
- Jasne, chodź.
Spojrzałem ostatni raz na oddalająca się Cat, po czym podążyłem za siostrą.
Cat? Ja mam taki pomysł, że on wyląduje w szpitalu :3
Założyła słuchawkę i pojechała dalej. Nagle obok mnie pojawiła się Klara.
- Wszystko ok? - spytała. - To twoja dziewczyna.
- Wszystko ok - odparłem. - Nie, nie jest moja dziewczyną. To koleżanka.
- Dobra... jeździmy dalej? - spytała.
- Jasne, chodź.
Spojrzałem ostatni raz na oddalająca się Cat, po czym podążyłem za siostrą.
Cat? Ja mam taki pomysł, że on wyląduje w szpitalu :3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.