czwartek, 22 września 2016

Od Lu Cd Cat

Obudziłem się rano i z przykrością stwierdziłem, że Cat nie ma obok mnie. Westchnąłem i wygrzebałem się z łóżka w którym oboje zasypialiśmy. Poszedłem do łazienki i wziąłem szybki prysznic. Następnie ubrałem czarny dres i bluzę, oraz czarne Reeboki z którymi się nie rozstaję, po czym zszedłem na dół i zjadłem płatki.


***


Gdy zaparkowałem zamochód przed stajnią, w której jeździ Cat, niebardzo chciałem opuszczać bezpieczne miejsce jakim jest samochód i natknąć się na jakiegoś potwora.. znaczy konia. Mimo wszystko w końcu wysiadłem i niepewnym krokiem ruszyłem ku pierwszemu budynkowi. Jak się okazało, była to stajnia, więc zniknąłem z niej szybciej niż się pojawiłem. Skierowałem się do następnej budowli. Była to recepcjs, czy coś w tym stylu. Zobaczyłem bar, więc poszedłem kupić kawę. Zapłaciłem, podziękowałem i poszedłem na poszukiwanie Cat. Moim następnym celem była to hala, widziałem to z daleka. Zbliżyłem się do wejścia. Zobaczyłem jakąś dziewczynę skaczącą przez przeszkody. Po głębszym przypatrzeniu się stwierdziłem, że tą oto damą jest moja Cat. Uśmiechnęła się i przeskoczyła, po czym zwolniła do stępa, pomachała mi z uśniechem i podjechała do mnie. Gdy koń zbliżył się zbyt bardzo, ja zrobiłem dwa kroki w tył.
- Cześć kochanie - powiedziałem.
- Hej słońce - odparła. - Poczekasz na mnie? Muszę się nim zająć.
Pokiwałem głową i poszedłem kawałek dalej. Stanąłem z boku i czekałem.


Cat?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Theme by Ally forGraphicpoison | Credits X