czwartek, 22 września 2016

Od Cat do Lu

Zaprowadziłam Noir'a do stajni. Rozsiodłałam i wyczyściłam, wprowadziłam do boksu. Wymieniłam jeszcze wodę i wróciłam do Lucasa.
- Cat, zaczekaj. - kiedy przekroczyłam prób stajni, ktoś złapał mnie za ramię. Był to Sean - nie wysoki, szczupły brunet o zielonych oczach.
Pracuje tu jako stajenny a Noir jest jego ulubieńcem. Opiekuje się nim, kiedy go tu zostawiam. Pozwalam mu też na nim jeździć, chłopak ma dobrą rękę do koni. Można by rzec, że jesteśmy przyjaciółmi.
- Coś się stało? - spojrzałam na niego zatrzymując się.
- Dzwonił Luther, będzie dopiero o 16. - wyjaśnił.
Luther to osobisty trener mój i Noir'a, kiedy mamy zawody ćwiczymy niemal codziennie i intensywnie (oczywiście bez przesady) Lut to wysoki i postawny blondyn o brązowych oczach i miłym uśmiechu, Bywa jednak chłodny w stosunku do osób, które już na starcie mu podpadną.
- To nic, nawet lepiej. Idę z Mikusiem do weterynarza, później muszę jechać pozałatwiać formalności z zawodami. Więc na pewno się wyrobię. - pomyślałam chwilę.
- Właśnie, mówił żebyś nie jechała bez niego.
- Ale... mają otwarte tylko do 15.... - zauważyłam.
- Tak, wiem, dlatego powiedział że będzie pod twoim domem około 14 i pojedziecie razem. - westchnął delikatnie.
- Aa... no okej, dzięki. - pokiwałam zrozumiale głową.
- Pięknie dziś wyglądasz. - uśmiechnął się szeroko.
- Dziękuję... - posłałam mu promienny uśmiech.
Nagle ktoś objął mnie w pasie, spojrzałam na lewo, był to Lucas. Patrzał podejrzliwie na Sean'a.
- Kto to jest kochanie? - spytał.
- Sean. - chłopak wyciągnął w stronę Lucasa dłoń.
- To mój przyjaciel, zajmuje się Noir'em. - uśmiechnęłam się do obojga.
- Lucas. - uścisnął jego dłoń.
- No dobra, będziemy się zbierać. Miej na niego oko.
- Pewnie. - Sean posłał mi uśmiech po czym zniknął w stajni.
Złapałam Lucasa za rękę, powoli odeszliśmy kawałek dalej.
- Czy ty jesteś Lucasku zazdrosny? - uniosłam do góry jedną brew i uśmiechnęłam lekko.

Lucas?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Theme by Ally forGraphicpoison | Credits X