Przyciągnąłem ją do siebie i pogładziłem po włosach. Jak ten dupek mógł ją zgwałcić?! Moją Catty!
- Słonko obiecuję ci, że gdy tylko go spotkam, tak go spioę że rodzona matka go nie pozna - powiedziałem, a raczej wysyczałem wściekły. Gdybym wtedy to wiedział...
- Nie Lucas... - powiedziała przez łzy. - Nie rób tego... On ma kumpli....
- A ja mam braci - odparłem - Dylan ma czarny pas w karate, a Harry też nie jest najgorszy. Poza tym, Klara, Diana i Victoria też są silne. Nieraz jak się siłowały z tatą wygrywały. A z tego co wiem twoi bracia też tego typka nie trawią. Są jeszcze nasi ojcowie. Mamy przewagę - odparłem i pocałowałem ją w głowę. - Nie płacz już... Catty...
Dziewczyna wtuliła się we mnie i zaczęła bardziej szlochać.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.