czwartek, 15 września 2016

Od Cat do Lucasa

- Nie Lucas... - powiedziałam przez łzy. - Nie rób tego... On ma kumpli....
- A ja mam braci - odparł - Dylan ma czarny pas w karate, a Harry też nie jest najgorszy. Poza tym, Klara, Diana i Victoria też są silne. Nieraz jak się siłowały z tatą wygrywały. A z tego co wiem twoi bracia też tego typka nie trawią. Są jeszcze nasi ojcowie. Mamy przewagę - odparł i pocałowałem mnie w głowę. - Nie płacz już... Catty...
Wtuliłam się w niego i zaczęłam bardziej szlochać. Wiem do czego jest zdolny i martwiłam się o Lucasa, mam nadzieję że się jednak nie spotkają. Aby się uspokoić, wstrzymałam oddech co odrobinę pomogło.
- Wiesz kiedy wracamy do domu? - spytałam pociągając lekko nosem.
- Chyba za 2-3 dni, a co?
- Za dwa tygodnie mam zawody, muszę zacząć ćwiczyć... - westchnęłam ciężko.
- Jakie zawody?
- Skoki, najważniejsze zawody w tym roku. Będą reprezentanci najlepszych klubów jeździeckich, rekrutują, chciałabym się do jednego z nich dostać...

Lu?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Theme by Ally forGraphicpoison | Credits X