niedziela, 11 września 2016

Od Cat do Lu

Nie do końca rozumiałam, o co im chodziło, ale no mniejsza o to...
- Kiedy jedziemy? - spytałam.
- Jutro o świcie. - poinformował mnie ojciec Lucasa. - Może zostaniecie na kolacji? - zaproponował.
- Chciałbym, ale muszę jeszcze pojechać do synów, poinformować ich o naszej wycieczce. Jeszcze się najemy razem kolacji. - mrugnął.
Ojciec chłopaka uśmiechnął się. Pożegnaliśmy się i rozeszliśmy.
***
Plecak miałam już spakowany, tata ładował nasze bagaże, namioty itp do bagażnika swojego auta.
Znalezione obrazy dla zapytania terenowe porscheZnalezione obrazy dla zapytania terenowe porsche
Wzięłam długi prysznic i ubrałam się raczej luźno.
Znalezione obrazy dla zapytania czerwone trampki damskie
Zeszłam na dół, gdzie byli już wszyscy. Stanęliśmy na obrzeżach miasta, tam mieliśmy spotkać się z rodziną Lucasa. Oni mieszkali tu od zawsze, my nie, to oni wiedzieli jak dojechać nad jezioro. Jako iż się nudziliśmy, zaczęliśmy się wydurniać. Ja siedziałam na barana u Daniela, Maks u Eliota.
(Daniel)
(Eliot)
(Maks)
Znaleźliśmy jakieś patyczki i się nimi naparzaliśmy. Nagle, podleciał do nas Lucas z Harrym, Harry siedział mu na barana, przyłączyli się do zabawy. Tyle że wpadli na mnie i Daniela i runęliśmy do rowu, na szczęście oddzielał on pole od drogi więc był trawiasty.

Lu? XD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Theme by Ally forGraphicpoison | Credits X