Uśmiechnęłam się pod nosem a po chwili w niego wtuliłam. Chyba brakowało mi tego, bardzo. Kiedy zaczął gładzić mnie po włosach, przymknęłam lekko oczy. Chciałam, aby ta chwila trwała wiecznie. W pewnym momencie odsunęłam się lekko od niego, nadal trzymał dłonie na mojej talii a ja swoje na jego ramionach.
- To co, kto pierwszy na motorówce ten prowadzi. - posłał mi uśmiech.
- Okej, szykuj się na siedzenie z tyłu. - odwzajemniłam gest po czym zaczęłam płynąć w stronę pomostu.
- Hej! - krzyknął za mną śmiejąc się.
Udało mi się dopłynąć pierwszej, wspięłam się na motorówkę.
- Wygrałam! - powiedziałam uradowana, uśmiechając się zwycięsko.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.