- Jestem. - posłałam mu uśmiech i przejechałam powoli palcem po jego ustach.
Po chwili odwzajemnił gest, westchnęłam delikatnie i spojrzałam przed siebie, podziwiając widoki. Przeczesałam włosy dłonią, nagle usłyszałam głosy naszych ojców, spojrzałam w ich kierunku. Oboje w kąpielówkach szli w naszą stronę.
- Pójdę po coś do picia, chcesz coś? - uśmiechnęłam się blado.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.