- Jezu to było cudowne... - powiedziałam uśmiechając się. - Oh... - dodałam przymykając oczy.
- Mnie też się podobało... - pocałował mnie, a potem zaczął zjeżdżać coraz niżej, zatrzymując się na moich piersiach i całując je raz delikatnie, raz namiętnie. Rękę natomiast położył na mojej łechtaczce i zaczął się nią bawić, a ja znów jęknęłam z rozkoszy. Postanowiłam nie być mu dłużna, wzięłam do ręki jego członka i zaczęłam się nim bawić, raz jeżdżąc dłonią w górę i w dół a raz biorąc go do buzi i ssając.
- Kocham cię. - powiedział całując mnie.
- A ja ciebie. - odwzajemniłam gest.
- A ja ciebie. - odwzajemniłam gest.
Leżeliśmy koło siebie pieszcząc się nawzajem, po pewnym czasie, kiedy oglądaliśmy jakąś bezsensowną komedię. Ogólnie była ona o jakiś dwóch chłopakach, którzy byli policjantami ale mieli nierówno pod sufitem i odpierdzielali różne dziwne akcje. Jakby tak się temu bardziej przyjrzeć, nie była, aż taka zła. Było kilka momentów kiedy się śmialiśmy i kiedy uśmiechaliśmy.
- Zgłodniałem... pójdę zrobić coś do jedzenia, masz na coś ochotę? - spytał.
- W sumie... to nie, daję ci wolną rękę. - mrugnęłam do niego.
Uśmiechnął się, wciągnął bokserki i zszedł na dół, słyszałam jedynie skrzypienie schodów przy każdym jego kroku. Skakałam po kanałach, nie leciało nic ciekawego. Przeciągnęłam się leniwie, wygrzebałam z łóżka. Zebrałam z podłogi swoją bieliznę, założyłam ją dodatkowo koszulę Lucasa. Zeszłam na dół, weszłam do kuchni i oparłam się o blat tuż obok niego. Postanowiłam się z nim nieco podrażnić.
- Co tam gotujesz? - uśmiechnęłam się lekko przeczesując włosy dłonią i starając się wyglądać przy tym seksownie.
Lucas? Bier ją dziku XD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.