niedziela, 18 września 2016

Od Cat do Lu

Gdy byliśmy w samej bieliźnie, Lucas rzucił mnie na łóżko i zawisnąłem nade mną.
- Na pewno tego chcesz? - spytał.
Zastanowiłam się chwilę nad odpowiedzią. Z jednej chciałam tego, ale z drugiej miałam pewien uraz, jeśli chodzi o te sprawy. Niby mu ufam, ale sama nie wiem. Ostatecznie pokiwałam twierdząco głową uśmiechając się przy tym delikatnie. Chłopak odwzajemnił gest i zaczął całować mnie po szyi, stopniowo schodząc coraz niżej. Nie przeszkadzałam mu kiedy zaczynał ściągać ze mnie bieliznę. Jego pocałunki zaczynały być coraz bardziej łapczywe.
- Spokojnie nie ucieknę Ci - Zaśmiałam się
- Po prostu nie mogę się powstrzymać - bez zbędnych słów ściągnął ze mnie stanik, aby moc przyłożyć usta do piersi. Na początku delikatnie całował całą ich powierzchnie, później skupił się na samych sutkach. Przygryzał, ssał, robił to tak sprawnie, a ja jęczałam pod nim coraz bardziej rozpalona. Rozchylił moje nogi i opuszkami palców przejechał po mojej kobiecości na co jęknęłam i przymknęłam oczy. Przyssał się do mojej łechtaczki bawiąc się językiem.
- O jezu, Lucas... - jęknęłam z podnieceniem.
- Słucham, skarbie? - zapytał kiedy przestał i jednocześnie włożył we mnie palec.
- Jesteś nieziemski.... - powiedziałam wyginając się z podniecenia.
- Ty też. - pocałował mnie w szyję nie przerywając.
Powoli przejechałam dłonią po wybrzuszeniu ukrytym za materiałem bokserek. Syknął lekko i odchylił głowę do tyłu. Szybkim ruchem zdjęłam z niego bokserki i wzięłam do ręki jego członka. Czułam się rozpalona jak jeszcze nigdy, wszystko co robił umiał robić w niezwykłym wyczuciem. Raz przygryzał a za chwilę znowu całował delikatnie.
- Gotowa? - Wyszeptał
- Nie pytaj, działaj - Uśmiechnęłam się szukając jego ust. Zatraciłam się w pocałunku, lecz kiedy poczułam jak we mnie wchodzi. Poruszał się wolno i stopniowo jakby chciał mnie przyzwyczaić. Kiedy przestalam czuć lekki dyskomfort pojawiła się sama rozkosz. Jęknęłam w jego usta, przygryzając wargę i przylegając do niego całym swoim ciałem. Uczucie było tak nieziemskie, że to co było wcześniej nawet nie mogło się równać z tym. Z czasem jego ruchy stały się szybsze a gdy i ja złapałam rytm to zaczęłam mu pomagać ruszając się
- Lucas! - Krzyknelam wyginajac się, gdy poczułam jak blisko jestem orgazmu.

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Theme by Ally forGraphicpoison | Credits X