- Serio... - Lucas stanął obok mnie i zaśmiał się lekko.
- Jego samochody to świętość, tak już ma. - wzruszyłam lekko ramionami.
- Cat, idziemy pływać? - usłyszałam głos Maksa.
Spojrzałam w jego kierunku i pokiwałam zgodnie głową.
- Idziesz? - uśmiechnęłam się lekko do chłopaka.
- Idę, zbiorę chłopaków, dziewczyny i dojdziemy. - odwzajemnił gest.
Weszłam do namiotu i założyłam swój strój kąpielowy.
Lu?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.