niedziela, 18 września 2016

Od Cat do Lu

Chłopak mnie uściskał a ja jego, po chwili podszedł do nas nasz ojciec.
- Tylko jej pilnuj. - posłał mu uśmiech, po chwili jednak spoważniał i stanął bliżej niego. - Jeśli ją skrzywdzisz, będziesz mieć ze mną do czynienia. - szepnął groźnie.
- Tato! - skarciłam go wzrokiem.
- Spokojnie, nic takiego się nie stanie. - Lucas posłał mu uśmiech i objął mnie.
- Mam nadzieję. - uśmiechnął się. - Trzymaj się słońce. - pocałował mnie w czubek głowy i przytulił.
Wszyscy wsiedli do samochodu i odjechali, Lucas objął mnie w pasie i wciągnął do środka domu.
- Czuje się porwana. - zaśmiałam się lekko zarzucając mu ręce na szyję.
- Kilka tygodni tylko dla nas. - pocałował mnie.
- Mhm... a co, masz już jakieś plany? - wyszeptałam w jego usta.
- Może mam, a co? - uśmiechnął się.
- No wiesz, pierw to ty kochany będziesz musiał mnie złapać. - wyrwałam się w jego objęć i zaczęłam przed nim uciekać a on mnie gonił.
Wbiegłam do góry, wtedy chłopakowi udało się mnie dogonić, wziął mnie na ręce a ja pisnęłam jednocześnie śmiejąc się. Wszedł do swojego pokoju i położył mnie na łóżko po czym zawisnął nade mną.
Lucas?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Theme by Ally forGraphicpoison | Credits X