Uśmiechnęłam się lekko i pokręciłam głową biorąc łyk swojego niebieskiego sorbetu. Spojrzałam w niebo, było bezchmurne, słońce przyjemnie grzało mnie w kark. Przeniosłam wzrok na chłopaka, okazało się, że patrzał na mnie, spuściłam na chwilę wzrok.
- Długo tu mieszkasz? - spytał.
- Właściwie... to chyba nie. Dwa miesiące? Jakoś tak. - odpowiedziałam po chwili namysłu. - A ty? - uśmiechnęłam się słodko, przeczesując włosy dłonią.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.